2017/12/03

Rozumiem.

Hejka ! Dziś post o jednym słowie, które ostatnio często mi towarzyszy.Jakie przesłanie niesie za sobą? Coraz więcej pytań, a mniej odpowiedzi. Zapraszam do czytania !
Wszystko zrobiło się takie wyjątkowe, inne niż dotychczas. Nauczyłam się rozumieć, cieszyć się tym co mam. Bo nadzieje dzień w którym stracę to co cenne i niezapomniane.Może i coś tam straciłam, ale czy to była wielka strata? Raczej nie. Jedyne co zapamiętałam z ostatniego czasu to "Rozumiem". Wyrozumiałość to bardzo ważna cecha. Nigdy w życiu nie powiedziałabym, że takie słowo będzie mogło mnie poruszyć. Zawsze staram się ukryć to co czuję, żeby innym było prościej. Nie zawsze jednak da się ukryć emocje i wybuchamy. Zrozumienie drugiego człowieka wtedy jest bezcenne. Dostawałam je codziennie, ale wtedy wszystko było tak pomieszane. Nie mówię co myślę nigdy w twarz taki leciutki tchórz ze mnie. Może dlatego, że nie chcę kogoś skrzywdzić. W tamtym momencie poczułam, że jestem zdana tylko na samą siebie i nikt nie wyciągnie do mnie ręki. Byłam w tym sama. Totalnie. Zawsze w takich momentach po prostu uśmiechałam się i odchodziłam. To samo zrobiłam w tamtym momencie. Przyrzekam Ci, że dźwięk łamanego serca było słychać w Chinach.Życie. Wszystko skończyło się jak zwykle, nie to jest najważniejsze. Rozumiem, po prostu rozumiem. Zawsze to dostawałam teraz oddaje. Bolało ? Oczywiście, ale przecież tego nie powiem. Rozumiem, zachowanie, wybory, ale decyzji nigdy. Dojrzała umysłem i myślę, że tekst bardzo wprost. Nic w tym złego. Nie zawahałam się ani razu czy dobrze robię pisząc to. Zawsze to robię, gdy jest źle. Taka hmmm odskocznia. Pamiętajcie wyrozumiałość jest ważna, ale dopóki to naprawdę rozumiecie. Często warto po prostu nie rozumieć, ale równie często starajmy się to zrozumieć. Nie zawsze się niestety da, zrozumieć co druga osoba miała na myśli wypowiadając te słowa. 
 Prawda ? 

Buziaki, Naciaka !

2017/10/31

WSZYSTKO

Minęły już dwa miesiące szkoły. Dużo się nie zmieniło w sumie nadal to samo. Szara rzeczywistość. Jednak ludzie zaczęli różnie reagować na to co robię. Często piszę posty skierowane do konkretnych osób, chodź nie podając ich danych. Ktoś czyta moje teksty i potem się pyta "Kto cię zranił", "O kogo ci chodziło w tym poście". Mi nie chodzi oto, aby w tekstach były imiona i nazwiska. Nie chodzi o to, aby wytykać palcami ty mi to zrobiłeś a ty to. Nie nie o to chodzi w tym. Chodzi o to żeby ktoś zauważył, że kogoś krzywdzi. Tak naprawdę, większość osób w moim otoczeniu jest winna. Pytania do mnie typu "Kogo miałaś na myśli" nie mają sensu, ponieważ to są tylko i wyłącznie moje uczucia i ja wam pokazuje świat z mojej perspektywy.

Ostatnio, zrozumiałam co to znaczy nauka. To nie jest tylko coś czego się nauczymy na pamięć, to trzeba zrozumieć. Wcześniejsze lata mojej nauki wyglądały tak, że uczyłam się większość na pamięć. Teraz muszę zrozumieć bo inaczej daleko i nie zajadę. Ludzie mają mnie za pozytywną osobę, ale również często myślą, że nie mam nic do powiedzenia. Myślą, że nic mnie nie obchodzi w sumie mogę się zgodzić stwarzam takie pozory, aczykolowiek prawda jest inna. Żeby mnie poznać trzeba zdobyć moje zaufanie. To co widzi świat na co dzień to mała cząsteczka. Owszem jestem osobą towarzyską, przywiązuje się do ludzi chodź nie powinnam. Mam złe dni ale to nie znaczy że mam złe życie. I pomimo młodego wieku wiem, że dam radę i się nie z kimatrzymuje.Mam nadzieję, że teraz będzie dobrze. Kolejny post będzie już w moim pozytywnym zwariowanym stylu. Nie mogę się doczekać u mnie już wszystko okej i postaram się, aby było lepiej. Te rzeczy jeszcze mnie blokowały ale już wydusiłam to z siebie. Jestem szczęśliwa, że to miejsce wróci do swojego stylu. 


Buziaki, Naciaka!

2017/09/04

End of Holiday 2017

Hejka wszystkim ! Już w poniedziałek wrócimy do szkoły. Niektórzy chcą wrócić do szkoły inni nie za bardzo.Osobiście nawet się cieszę się, że wracamy bo już się trochę nudzę. Opowiem wam o moich wakacjach. Także zapraszam.
Moje wakacje spędziłam bardzo fajnie pomimo wszystkiego. Wyjazdy na baseny, do rodziny, spotkania ze znajomymi. Mogłabym powiedzieć, że nawet się zmieniłam.W pierwszym miesiącu czyli w lipcu spotykałam się przeważnie ze znajomymi. W sierpniu jeździłam dużo na rowerze, na baseny.Co do bloga w wakacje to moja aktywność się trochę zmniejszyła, ale myślę, że nadal wrócę do regularnego pisania nawet co dwa tygodnie. Bardzo dużo zrozumiałam w ostatnim czasie. Uważam, że wakacje zmieniają ludzi. Nie ma w tym nic złego. Już za niedługo zobaczę moją klasę w całym składzie, nie mogę się doczekać.Niby nikt nie lubi szkoły, ale powiem wam bez tego było by nudno. Kto by was denerwował ? Kto by śmiał się z tobą jak nie twoja klasa ? Tyle wspólnych wspomnień, pomimo, że nie zawsze jest kolorowo.Dużo też ostatnio dostaję hejtu typu, że robię to dla tak zwanego "fejmu". No ale jak już kto uważa. Wolne dni kojarzą mi się jeszcze z nowymi znajomościami. U mnie to było tak jedni ludzie przychodzą drudzy odchodzą a jeszcze inni są przez cały czas.  Wracam do was z nowymi pomysłami. Obiecuję wam będzie ciekawie. Cóż idzie nowy rok szkolny życzę wam wielu sukcesów, wytrwałości, i żeby nauka zleciała wam tak samo szybko jak wakacje.
Buziaki, Naciaka !