Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podsumowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podsumowanie. Pokaż wszystkie posty

2018/08/11

Wolność

Każdy z nas ma inną definicje słowa "wolność". Co dla mnie to znaczy?  Uwolnienie się od osób toksycznych w moim życiu. Za dużo ostanio miałam narzucone co mogłam a czego nie. Na pewno nie jestem osobą, która długo takie zachowanie ze stronny innych zniesie. Więc temat szybko się skończył.
Bloga traktuje jako mój własny pamiętnik, gdzie mogę powiedzieć co mnie boli. Tu w tym miejscu czuję, że mogę więcej. Choć wiem, że nie każdy czyta posty do końca, ale przynajmniej mam możliwość wygadania się. Wakacje to też poniekąd taka wolność. Nie mamy żadnych zadań, ani nic szczególnego nie musimy robić. W ostatnich dniach dużo dostałam tej wolności. Wszystkie zdarzenia działy się tak szybko, że trudno było być szczęśliwym. Teraz te ostanie tygodnie wakacji chce poświęcić bardziej sobie niżeli innym.

A wy jaką macie definicje wolności?
Bo tak w sumie szperając w internecie znalazłam wyjaśnienie u cioci Wiki. Wolność – brak przymusu, możliwość działania zgodnie z własną wolą. Sytuacja, w której można dokonywać wyborów spośród wszystkich dostępnych opcji.
Jeśli nie jesteśmy szczęśliwi, ciężko jest nam być wolnym. Musimy wiedzieć czego chcemy i jasno wyznaczać sobie realne cele.Podstawą szczęścia jest wolność , a podstawą wolnośći odwaga jeśli zdecydujemy sie na takie kroki w życiu to musimy być ich pewni.
Tańcząc czuję, że mogę wszystko. Wtedy jest mi tak łatwo wyrazić uczucia. Jak dla mnie nie ma nic lepszego. I tak ja mówiłam nie zrezygnuje z tego nigdy. Idąc np. na siłownie chcąc zrobić kolejną serie nie mówię nie dam rady bo zdaję sobie sprawę, że to tylko i wyłącznie moja słaba psychika. Czasem naprawdę niewiele trzeba, żeby poczuć wolność. Staram się dużo nie myśleć tylko działać impulsywnie. Chce iść biegać to ubieram szybko buty i wychodzę nie analizuje tego bo coraz bardziej mi się nie chce. Działajmy i podejmujmy własne niezależne od nikogo decyzje. 

Buziaki, Naciaka !

2018/01/31

2 LATA

Hejka kochani ! Dwa lata temu moje życie zmieniło się o 360 stopni. Założyłam bloga. To był totalnie spontan, jakiś impuls. Nie do końca świadoma swojego wyboru i zmian które się za nią ciągną. Z perspektywy czasu nie żałuję. Przeżyłam tu wspaniałe dwa lata. Pierwszy rok to było wkraczanie w ten świat. Teraz jest to już jak mój drugi dom. Te wszystkie wpisy tak bardzo mi pomogły znaleźć prawdziwą siebie. Teraz piszę gdy naprawdę czuję potrzebę.Dojrzałam. Zmieniłam się. Stałam się bardziej odporna na opinie innych. Nabrałam dystansu do siebie. Zaczęłam dostrzegać szczegóły. Żyć tym co mam. I nie przejmować tym co myślą inni.
Podsumowując ten rok był naprawdę mimo wszystko udany. W Lutym świętowałam swój pierwszy roczek. W marcu nadeszła totalnie drastyczna zmiana mojego wizerunku. Kilkanaście centymetrów poszło w dół.Ściełam włosy na fundację Rak'n'Roll jedna z lepszych i potrzebnych mi wtedy decyzji. Zapamiętam to już do końca życia. Przyszedł kwieceń a wraz z nim moje urodziny. Co roku starsza bardziej może dojrzalsza. Na pewno bardziej wrażliwa i wyrozumiała. Poznaje świat i jego zakamarki. Maj i Czerwiec to była moja odskocznia. Wtedy nic ciekawego się nie działo też dlatego mało pisałam. Na wakacjach znowu zapragnęłam zmiany. Wtedy mój charakter nabrał troszeczkę nowego oblicza. Róże rozczarowania, ale i tak wyszło wszytko na dobrą drogę. Nastał Wrzesień powrót do szkoły. Byłam nastawiona bojowo i myślam, że zacznę ten rok już bez żadnych wymówek. Stało się jak stało. Wpadłam w jakiś  totalny dół bez wyjścia.I cała moja praca poleciała. Jak dla mnie zbyt duży nakład materiału za dużo na raz. Październik i listopad kolejne porażki i rozczarowania. Myślam w tamtym momencie, że już gorzej być nie może. Tyle osób próbowało za wszelką cenę zniszczyć moje życie. Gorzej być nie mogło? Mogło oczywiście końcówka listopada to jakaś tragedia. Potrzebowałam wtedy odpoczynku od wszystkiego dużo wtedy pisałam a treningi prawie codziennie, byle tylko o tym nie myśleć.Szczęście i dobre uczynki wracają. U mnie też wróciły w grudniu. Zrozumiałam kilka spraw i wszystko sobie poukładałam. Styczeń trafiłam do szpitala.Nic w sumie fajnego, ale nie narzekam mega doświadczenie. Przynajmniej wiesz kto serio się martwi. Szpital nie był najgorszy, lubię poznawać nowych ludzi. I właśnie można nawiązać ciekawe znajomości. Styczeń nauczył mnie wiele ale jemu jeszcze poświęcę jeden post. Teraz idzie luty mam jakieś ambitniejsze plany i zamierzam też tutaj coś podziałać, bo naprawdę poczułam na nowo jak pisanie daje mi wiele radości. Dziękuję jeśli dotrwałeś do końca.
Buziaki, Naciaka!

2017/09/04

End of Holiday 2017

Hejka wszystkim ! Już w poniedziałek wrócimy do szkoły. Niektórzy chcą wrócić do szkoły inni nie za bardzo.Osobiście nawet się cieszę się, że wracamy bo już się trochę nudzę. Opowiem wam o moich wakacjach. Także zapraszam.
Moje wakacje spędziłam bardzo fajnie pomimo wszystkiego. Wyjazdy na baseny, do rodziny, spotkania ze znajomymi. Mogłabym powiedzieć, że nawet się zmieniłam.W pierwszym miesiącu czyli w lipcu spotykałam się przeważnie ze znajomymi. W sierpniu jeździłam dużo na rowerze, na baseny.Co do bloga w wakacje to moja aktywność się trochę zmniejszyła, ale myślę, że nadal wrócę do regularnego pisania nawet co dwa tygodnie. Bardzo dużo zrozumiałam w ostatnim czasie. Uważam, że wakacje zmieniają ludzi. Nie ma w tym nic złego. Już za niedługo zobaczę moją klasę w całym składzie, nie mogę się doczekać.Niby nikt nie lubi szkoły, ale powiem wam bez tego było by nudno. Kto by was denerwował ? Kto by śmiał się z tobą jak nie twoja klasa ? Tyle wspólnych wspomnień, pomimo, że nie zawsze jest kolorowo.Dużo też ostatnio dostaję hejtu typu, że robię to dla tak zwanego "fejmu". No ale jak już kto uważa. Wolne dni kojarzą mi się jeszcze z nowymi znajomościami. U mnie to było tak jedni ludzie przychodzą drudzy odchodzą a jeszcze inni są przez cały czas.  Wracam do was z nowymi pomysłami. Obiecuję wam będzie ciekawie. Cóż idzie nowy rok szkolny życzę wam wielu sukcesów, wytrwałości, i żeby nauka zleciała wam tak samo szybko jak wakacje.
Buziaki, Naciaka !