Każdy z nas ma inną definicje słowa "wolność". Co dla mnie to znaczy? Uwolnienie się od osób toksycznych w moim życiu. Za dużo ostanio miałam narzucone co mogłam a czego nie. Na pewno nie jestem osobą, która długo takie zachowanie ze stronny innych zniesie. Więc temat szybko się skończył.
Bloga traktuje jako mój własny pamiętnik, gdzie mogę powiedzieć co mnie boli. Tu w tym miejscu czuję, że mogę więcej. Choć wiem, że nie każdy czyta posty do końca, ale przynajmniej mam możliwość wygadania się. Wakacje to też poniekąd taka wolność. Nie mamy żadnych zadań, ani nic szczególnego nie musimy robić. W ostatnich dniach dużo dostałam tej wolności. Wszystkie zdarzenia działy się tak szybko, że trudno było być szczęśliwym. Teraz te ostanie tygodnie wakacji chce poświęcić bardziej sobie niżeli innym.
A wy jaką macie definicje wolności?
Bo tak w sumie szperając w internecie znalazłam wyjaśnienie u cioci Wiki. Wolność – brak przymusu, możliwość działania zgodnie z własną wolą. Sytuacja, w której można dokonywać wyborów spośród wszystkich dostępnych opcji.
Jeśli nie jesteśmy szczęśliwi, ciężko jest nam być wolnym. Musimy wiedzieć czego chcemy i jasno wyznaczać sobie realne cele.Podstawą szczęścia jest wolność , a podstawą wolnośći odwaga jeśli zdecydujemy sie na takie kroki w życiu to musimy być ich pewni.
Tańcząc czuję, że mogę wszystko. Wtedy jest mi tak łatwo wyrazić uczucia. Jak dla mnie nie ma nic lepszego. I tak ja mówiłam nie zrezygnuje z tego nigdy. Idąc np. na siłownie chcąc zrobić kolejną serie nie mówię nie dam rady bo zdaję sobie sprawę, że to tylko i wyłącznie moja słaba psychika. Czasem naprawdę niewiele trzeba, żeby poczuć wolność. Staram się dużo nie myśleć tylko działać impulsywnie. Chce iść biegać to ubieram szybko buty i wychodzę nie analizuje tego bo coraz bardziej mi się nie chce. Działajmy i podejmujmy własne niezależne od nikogo decyzje.
Buziaki, Naciaka !





